Wysłany: 1 Grudzień 2010, 18:49 problem z kosiarką . B&S
Witam , a wiec mam problem z kosiarką samojezdną oleo-mac z silnikiem B&S 17.5 km.Rozrusznik nie daje rady przekręcić wałem. akumulator sprawny,rozrusznik sprawny,po wykręceniu świecy wszystko elegancko działa silnik kręci się bez żadnych problemów, niema oporów,nic nie blokuje .już wszystkiego próbowałem i nie mam pojęcia co to może być .może ktoś z was będzie coś o tym wiedział .Za wszelka pomoc jestem wdzięczny
Sprawdź czy aby nie padł ci selenoid to ta cewka co jest odpowiedzialna za rozruch, wchodzi do niej przewód zasilający rozrusznik - zewrzyj te dwa styki jak zakręci to masz odpowiedź - uważaj mocno iskrzy więc zewrzyj pewnym ruchem np kluczem płaskim.
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
selenoid jest nowy a z akumulatorem to już probowałem zmieniać na inny i dalej to samo. tak jakby była za duża kompresja i niema siły jej przełamać. dzieki za odpowiedzi,może jakieś inne propozycje
pfp76 Pomógł: 4 razy Wiek: 52 Dołączył: 21 Sie 2008 Posty: 126 Skąd: Lublin
Wysłany: 2 Grudzień 2010, 17:20
To jest za malo danych. Skad wiesz , ze masz dobry akumulator? Czy rozrusznik nie kreci wcale ? Czy go wogole "slychac" ? Pomecz go troche i sprawdz po kolei czy nie grzeja sie przewody - po kolei: zacisk aku.-podlaczenie do zwory {selenoid}-podlaczenie przewodu na wyjsciu zwory i sama zwora {czy sie nie grzeje} -podlaczenie do rozrusznika i wreszcie masa. Typuje slaby akumulator lub niedokrecone zasniedzale do niego przewody.
pfp76 Pomógł: 4 razy Wiek: 52 Dołączył: 21 Sie 2008 Posty: 126 Skąd: Lublin
Wysłany: 2 Grudzień 2010, 17:23
Ok. Odpowiedziales w trakcie pisania przezemnie postu . Sprawdz czy nic sie nie grzeje , ale wczesniej go troche "pomecz"
dwa dni temu próbowałem go robić i gdy tak męczyłem rozrusznik faktycznie trochę kable się nagrzały, a więc gdy przekręcam kluczyk to rozrusznik się przekręca do takiego stopnia kiedy łapie kompresje i na tej kompresji niedaje rady, niedaje rady przeskoczyc tej kompresji i tak wielokrotnie gdy próbuje przekręcic kluczykiem za każdym razem to samo się dzieje. ta kompresja tak jakby była za duża i jej niemoże przełamać . wasze rady jutro spróbuje też sprawdzić
Sprawdź czy działa dekompresor na zaworze wydechowym, odkręć pokrywę głowicy obracaj wałem, w połowie cyklu ssania powinien na chwilkę się lekko unieść, sprawdź i daj znać.
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
Pomógł: 11 razy Wiek: 26 Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 480 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 4 Grudzień 2010, 13:28
Może się spie.... elektro-zaworek w gazniku i paliwo leje i zalało cylinder. Jak sprawdzić? Sprawdz stan oleju jak będzie za wysoki i wyrażnie czuć benzyną lub jak odkręcisz świece i po przekręceniu wałem przez otwór świecy żygnie paliwem tzn że jest przyczyna.
Tylko jak odkręcisz świece i będzie mokra w benzynie to wez czapeczkę świecy odchyl w "bezpieczne miejsce" żeby przy przeskoku iskry nie zapalił si się traktorek.
robiłem wszystko to coście pisali,sprawdzałem ten dekompresor i nieotwierał sie zawór więc postanowiłem zajrzeć głębiej.Rozebrałem silnik i na wałku rozrzadu rozlecial sie (POŁAMAŁ )taki palec który się oteierał na sprężynce . ten palec znajduje sie pod dużą zębatkom wałka rozrządu I niewiem do czego to służy może wy wiecie.
W momencie rozruchu otwiera zawór w celu dekompresji, jak obroty się zwiększą to się odchyla i nie otwiera zaworu w trakcie cyklu sprężania, spotkałem się już z tą usterką w silnikach B&S.
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum