Pomógł: 11 razy Wiek: 26 Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 480 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 27 Wrzesień 2010, 22:31
Z tym że jak doleje się ten dodatek do paliwa i będzie palić 30% mniej to chwyt marketingowy bo te dodatki się nie sprzedają.
Co do wymiany oleju to polecam przez korek spustowy (oczywiście odkręcając także korek wlewowy - miarke w celu odpowietrzenia) zlewać olej jesli jest lub konstrukcja wózka na to pozwala tzn w niektórych modelach wózków korek jest zatkany poprzez wypełnienie lub w kosiarkach z napędem jest obudowa paska która uniemozliwia sie dostanie do korka spustowego bez jej demontażu to w takim wypadku najlepiej zrobić to jak na rysunku.
Oczywiście nawet jak jest korek spustowy wymiana powinna być wykonana na rozgrzanym silniku, jeśli nie ma korka spustowego i olej wylewamy poprzez miarke-korek wlewu (tak jak na fotografi nr 2) to silnik kusi być koniecznie porządnie rozgrzany wręcz gorący aby całkowicie opróżnić ze starego oleju silnik.
Dodam o zakonserwowaniu urządzenia przed zimą, czyli dokładne umycie i przesmarowanie wszystkich mechanizmów ruchomych, wymianę oleju, świecy i sprawdzenie bądź wymiana filtra powietrza,
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
A pomyślałeś może o substancjach, które zgromadziły się podczas sezonu pracy w oleju, lepiej jednak rozgrzać maszynę zlać olej nalać swieżego odpalić i potem zostawić na zimę aby silnik nie korodował od środka, nie zapominając o zlaniu paliwa.
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
Skoro tak mówisz? Ale mimo wszystko przed wiosną radziłbym zalać kosiarkę nowym olejem, na zimę można znać olej całkowicie, i nic nie będzie korodowało, korozje jest narażone jedynie wał, który i tak nie jest zamoczony w oleju(jedynie parę cm).
Ostatnio zmieniony przez Andro1994 30 Wrzesień 2010, 23:15, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 11 razy Wiek: 26 Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 480 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 1 Październik 2010, 11:41
w olej trzeba wymienić koniecznie przed zimą. Warto po zalaniu nowego oleju jeszcze odpalić kosiarkę i wypalić np: stare paliwo. Po co? Po to aby nowy olej dotarł do wszystkich zakamarków w silniku.
pfp76 Pomógł: 4 razy Wiek: 52 Dołączył: 21 Sie 2008 Posty: 126 Skąd: Lublin
Wysłany: 1 Październik 2010, 12:13
A ja bym zmienil olej zgodnie z wymogami czasu jego pracy , zlal paliwo i poprostu co jakis czas {3 tyg.? } w zimie aplikowal dwie setki paliwa odpalal sprzet - wypalal paliwo i kosiare z powrotem na strych. Tylko nie krzyczcie na mnie bo nie jest to porada serwisanta. Sprzet nieuzywany gorzej sie zuzywa niz uzywany. Oczywiscie da sie go zakonserwowac , ale jest to bardzo trudne!
co jakis czas {3 tyg.? } w zimie aplikowal dwie setki paliwa odpalal sprzet
Nie jest to zalecane ponieważ,nie jesteś w stanie rozgrzać silnika dostatecznie, następuje skroplenie się pary wodnej i będzie jeszcze gorzej, korozja się wtedy wda na pewno.
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
Pomógł: 11 razy Wiek: 26 Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 480 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 1 Październik 2010, 18:21
pfp76 napisał/a:
A ja bym zmienil olej zgodnie z wymogami czasu jego pracy , zlal paliwo i poprostu co jakis czas {3 tyg.? } w zimie aplikowal dwie setki paliwa odpalal sprzet - wypalal paliwo i kosiare z powrotem na strych. Tylko nie krzyczcie na mnie bo nie jest to porada serwisanta. Sprzet nieuzywany gorzej sie zuzywa niz uzywany. Oczywiscie da sie go zakonserwowac , ale jest to bardzo trudne!
Dam ci przykład weż czajnik gorącej wody i wynieś na dwór w zimie przy minusowej temperaturze. Zauważysz że w miare stygnięcia wody w czajniku zacznie się na mim skraplać woda taki jakby "szron". To samo dzieje się z silnikiem rozgrzanym i jak ostygnie a wnętrze kosiarki nie jest hermetyczne i w nim też zacznie się skraplać woda. Po kilku takich odpaleniach zauważysz żę olej będzie koloru kawy z mlekiem
co jakis czas {3 tyg.? } w zimie aplikowal dwie setki paliwa odpalal sprzet
Nie jest to zalecane ponieważ,nie jesteś w stanie rozgrzać silnika dostatecznie, następuje skroplenie się pary wodnej i będzie jeszcze gorzej, korozja się wtedy wda na pewno.
Co Ty tak z tą korozja? Przecież blok i tak jest z aluminium, jedynie wał i pierścienie są na nią narażone.
pfp76 Pomógł: 4 razy Wiek: 52 Dołączył: 21 Sie 2008 Posty: 126 Skąd: Lublin
Pomógł: 11 razy Wiek: 26 Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 480 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2 Październik 2010, 08:28
To samo tyczy się każdego silnika. Co innego jak sie używa samochód w zimie na codzień ale jak się używa w Niedziele do kościoła to jest podobny efekt.
Na ile szkodzi takie przepalanie w zimie?
Jak wcześniej pisałem jeżeli będziemy przepalać w zimie kosiarkę co jakiś czas to po zimie trzeba wymienić ponownie olej bo ten w którym się skropliła para wodna nie będzie spełniać w pełni swojej roli smarnej.
Na ile w kosiarce szkodzi to nie wiem ale w przypadku np: motocykli ścigaczy gdzie obroty silnika wynoszą od 12000obr/min do 18000obr/min już jakość oleju ma diametralne znaczenie. Często ludzie lubią w zimie robić przejażdżki motocyklem potem okazuje się żę w silniku w trakcie sezonu letniego panewka padnie czy korbowód wyjdzie na spacer. I ktos zadaje sobie pytanie "Dlaczego to sie stało jak dbam wymieniam olej trzymam stan i nie jeżdzę na gumie" A dlatego bo w oleju po zimowych przejażdzkach skrapla sie wspomniana wcześniej para wodna i jest w oleju woda, i taki olej z wodą przy tak wysokich obrotach nie spełnia swojej roli.
Czy zardzewieje?
Jeżeli po kilku takich "przepałkach" zostawilibyśmy kosiarkę na 2-3 lata to póżniej po rozebraniu silnika byłaby rdza.
Ostatnio zmieniony przez dolek 2 Październik 2010, 08:37, w całości zmieniany 1 raz
Witam.Ludzie: bez przesady,należy wymieniać olej jak przewiduje producent,ewentualnie uzupełniać.Ja natomiast na zimę jedynie wypalam paliwo z gaźnika (dotyczy czterosuwu) i aplikuję strzykawkę oleju do cylindra-mały obrót korbowodem i mamy z głowy.W dwusuwie nie powinno się zostawiać rozrobionej mieszanki.
Pomógł: 11 razy Wiek: 26 Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 480 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 5 Październik 2010, 16:10
smerf_ff napisał/a:
Witam.Ludzie: bez przesady,należy wymieniać olej jak przewiduje producent,ewentualnie uzupełniać.Ja natomiast na zimę jedynie wypalam paliwo z gaźnika (dotyczy czterosuwu) i aplikuję strzykawkę oleju do cylindra-mały obrót korbowodem i mamy z głowy.W dwusuwie nie powinno się zostawiać rozrobionej mieszanki.
I z tym aplikowaniem strzykawka olej do cylindra czterosuwa jestem odmiennego zdania.
A ja bym zmienil olej zgodnie z wymogami czasu jego pracy , zlal paliwo i poprostu co jakis czas {3 tyg.? } w zimie aplikowal dwie setki paliwa odpalal sprzet - wypalal paliwo i kosiare z powrotem na strych. Tylko nie krzyczcie na mnie bo nie jest to porada serwisanta. Sprzet nieuzywany gorzej sie zuzywa niz uzywany. Oczywiscie da sie go zakonserwowac , ale jest to bardzo trudne!
Dam ci przykład weż czajnik gorącej wody i wynieś na dwór w zimie przy minusowej temperaturze. Zauważysz że w miare stygnięcia wody w czajniku zacznie się na mim skraplać woda taki jakby "szron". To samo dzieje się z silnikiem rozgrzanym i jak ostygnie a wnętrze kosiarki nie jest hermetyczne i w nim też zacznie się skraplać woda. Po kilku takich odpaleniach zauważysz żę olej będzie koloru kawy z mlekiem
Troszkę inaczej przebiega zjawisko kondensowania się wilgoci/wody w silniku.
Mokre/wilgotne powietrze dostaje się do silnika podczas suwu ssania, a kondensuje podczas suwu sprężania.
Temp. ma wpływ na nasycenie powietrza wilgocią.
Zauważ, że w mroźne dni, powietrze jest dużo suchsze niż w lecie.
Czasem widać, że z rur samochodowych kapie woda i nie dzieje się to zimą, tylko właśnie latem. Ciepłe, a co za tym idzie, "wilgotne" spaliny natrafiają na zimny układ wydechowy i to w nim kondensuje się woda.
Podobny przykład z piwem. Zimne wyciągasz z lodówki i w momencie masz oszronioną puszkę/butelkę i częściej latem niż zimą :)
_________________ Państwowy system zarządzania: ja ukradnę, tata i wujek ukradną, a co zostanie to niech się inni martwią...
Troszkę inaczej przebiega zjawisko kondensowania się wilgoci/wody w silniku.
Mokre/wilgotne powietrze dostaje się do silnika podczas suwu ssania, a kondensuje podczas suwu sprężania.
Dostaje się ale do komory korbowej przez odpowietrznik i tam ma kontakt z olejem. Nie mówię że to są ilości zauważalne ale jednak tak się dzieje jak się odpala na chwilę zimą, Potem silnik się ochładza a na ściankach bloku osadza się woda która spływa do oleju, proponuję jednak nie kombinować, ja mam zwyczaj kosiarkę po sezonie chować do piwnicy, mam wtedy święty spokój i na początku sezonu wyciągam zalewam i śmiga.
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
Ehhh silnik prosty jak konstrukcja Cepa, a wymyślacie jakby to była nowoczesna jednostka z wtryskiem, turbodoładowaniem, i komputerem pokładowym
Ja w swojej kosiarce przed zimą (Briggs XQ40) Zmienie olej, i co jakiś czas jak zajdę do garażu, pociągne parę razy powoli za linke rozrusznika, aby troche rozruszać np. łożyska, zawory itp. teraz już zbytnio o swoją nie dbam, bo jest spisana na straty (troche przygód z nią było) Nie chce mi się nawet zmienić sprężynek regulatora, pomimo że chodzi jak C-330 na jałowym biegu
No ale chyba czas to zrobić, bo jeszcze jako tako chodzi.
Pomógł: 11 razy Wiek: 26 Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 480 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 7 Październik 2010, 16:42
Boczek napisał/a:
Ja w swojej kosiarce przed zimą (Briggs XQ40) Zmienie olej, i co jakiś czas jak zajdę do garażu, pociągne parę razy powoli za linke rozrusznika, aby troche rozruszać np. łożyska, zawory itp. teraz już zbytnio o swoją nie dbam, bo jest spisana na straty (troche przygód z nią było)
I taki sposób jest lepszy niż wstrzykiwanie strzykawka olej do cylindra czterosuwa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum