Wysłany: 7 Maj 2011, 21:41 [Awaria] Wyrwany silnik
Witam wszystkich.
Posiadam kosiarkę jak na zdjęciu. Ma ona 6 lat. Została kupiona w markecie. Dużo nią kosiłem. Jednak blacha chyba słaba jest i silnik wyrwany został. Kółka też mają luzy. Zastanawiam się co zrobić. Spawać wszystko, czy może jest sama wytłoczona blacha w dobrej cenie ?
Jeśli masz smykałkę do napraw, dasz rade zrobić to sam.
Polecałbym pierścień z blachy "3" który przyspawasz punktowo do zdrowych miejsc, a w nim osadzić silnik.
Taka reperaturka przeżyje silnik, nawet nowy.
_________________ Państwowy system zarządzania: ja ukradnę, tata i wujek ukradną, a co zostanie to niech się inni martwią...
Nie powinien haczyć jeśli przyspawasz od spodu, jednak warto to sprawdzić. Ja osobiście przyspawałbym jednak od góry. To że silnik będzie wyżej o 3mm, nie powinny mieć wielkiego wpływu na pracę kosiarki.
_________________ Państwowy system zarządzania: ja ukradnę, tata i wujek ukradną, a co zostanie to niech się inni martwią...
Ja jednak nie proponuję spawania i dorabiania pierścienia, ponieważ i tak będzie przyspawana punktowo i dodatkowo po podniesieniu silnika będzie się sypać trawa przez przerwy między obudową a silnikiem zapychając kanały i żeberka odpowiedzialne za chłodzenie silnika, jak już to można wzmocnić np podkładkami przyspawać je od dołu deck'a podspawać wyrwane otwory, lub dla pewności wszystkie tak zrobić.
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
Możesz zrobić jak sygeruje Troku. W moim sposobie wolne przestrzenie można uzupełnić choćby silikonem i wtedy trawa nie będzie się przedostawać. Wybór należy do ciebie ;) Czasem na Alledrogo, można kupić za rozsądne pieniądze sam korpus.
_________________ Państwowy system zarządzania: ja ukradnę, tata i wujek ukradną, a co zostanie to niech się inni martwią...
Pomógł: 11 razy Wiek: 26 Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 480 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 16 Maj 2011, 10:24
Jak już to musisz spawać od strony noża a nie od góry. Ogólnie naprawa średnio opłacalna bo sądzę żę skoro ci wyrwało silnik to musiał ci konkretnie przegnić wózek i to raczej nie tylko w tym miejscu gdzie montuje się silnik. Nawet jak pospawasz to wypadałoby porządnie zabezpieczyć całość przed korozją, i potem prysnąć np: antykorozyjną
Myślałem duży kawał blachy przyspawać by wszystkie śruby załapało i w tym zrobić dziurę. Wszystko zakleić i zaspawać ? Blacha jak dla mnie jest bardziej zmęczona niż zgniła.
Miałem identyczna kosiarke z Nomi z 5km Tecumsehem i ten sam problem. Ta laweta to nieporozumienie - gnie się na każdej nierówności. Pękła w 2 sezonie - ja nic nie spawałem tylko wypier.... na złom bo dysponowałem laweta alumniową od starej i na niej pracowałem kolejne 4 lata po czym silnik się skończył (laweta ma sie wciaz dobrze). Jak masz silnik dobry to szukaj używanej lawety najlepiej alu, jak jest lichy to spawaj ale od spodu i tak aby zachować przerwy między kołnierzem miski silnika bo inaczej przegrzejesz silnik.
_________________ gRZEHU
Partner P53-825DWAR
Laweta Toro 483 +Tecumseh Prisma 37
Homelite ST 385 i kawałek ogrodu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum