conri Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Maj 2011 Posty: 312
Wysłany: 5 Czerwiec 2011, 10:21 Pwiększenie szerokości roboczej
Czy można dołożyć dodatkową 1 sekcję noży(L+P strona)dla poszerzenia roboczego pasa glebogryzarki.Jak to wpłynie na moment zginająco-skręcajacy przekładni.Dotyczy modelu jak wcześniej opisalem 40 cm MH40-40 MTD
Który to jest rok bo jak pamietam to były na pasku a ty masz pewnie rocznik polowe lat 90 tych lepiej jej nie używaj a za pare lat będziesz miał niezły eksponat do tej przekladni dajesz hipolu
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
conri Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Maj 2011 Posty: 312
Wysłany: 5 Czerwiec 2011, 17:42
Za parę lat to i mnie może nie być:)
.A dlaczego jej nie używać ?
Czym rózni się przekładnia, skoro i w jednej i drugiej taka sama przekąłdnia hipoidalna, a pasek i koło jest elementem pośredniczącym.I to on lata jak jest na luzie wycierając się o koła.
Ja mam taka polskiej produkcji na silniku WSK 125 i po zrobieniu stoi sobie i czeka, mam tez Polska kosiarke na 2T to samo. Pasek sie nie wyciera jak napęd nie jest zalaczony
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
Mosiezne koło w przekladni jest słabym punktem. Sam wiem ile kosztuje wymiana takiego przy okazji zmienić musisz lozyska uszczelniacze i sprawa zamyka sie w kwocie 450-600 zł nie mówiąc o reszcie maszyny. Jeżeli nie chcesz jej zostawić na eksponat to pracuj a jak padnie skasuj i tyle.
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
conri Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Maj 2011 Posty: 312
Wysłany: 6 Czerwiec 2011, 21:33
Nie wierzę aby koła zębate robili z mosiadzu.Raczej na tryby (synchronizatory itp) daje się fosforobrąz. choć on bywa kruchy.Pewnie jakiś proces uszlachetniania powierzchniowego przechodzą.a tryb dorobić nie problem.Mam kontakt z prod przekładni.
Kolejna używka w moim parku.A I tak ew naprawy tańsze od sprzętu z fakturą.Poza tym nawet to starsze trwalsze niż funkel nówki z nowej linni.
W przekladniach slimakowych to producent decyduje z jakiego materiału bedzie wykonana, kończę ta dyskusje ze twoje słowa o jakości i wytrzymałości bedą poparte czasem. Trzymam kciuki pzdr.
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
pfp76 Pomógł: 4 razy Wiek: 52 Dołączył: 21 Sie 2008 Posty: 126 Skąd: Lublin
Wysłany: 17 Czerwiec 2011, 03:11
Wieniec to nazwa branzowa , Jest to "wieniec " z brazu , ktory jest nabijany na zeliwne kolo , podalem to jako przyklad zastosowania brazu w przekladniach stosowanych w dzwigach osobowych {to takie ktore jezdza w bloku mieszk.}, towarowych , sniadaniowkach itd. WIENIEC wazy 16 kg. wieniec z kolem ok. 100 kg. , cala przekladnia 850 kg. Zgadzam sie natomiast ze wieniec mozna zamowic w kwiaciarni , oraz ze sa przekladnie lancuchowe {ale nie w windach} No i zrobilo nam sie forum windziarskie ! Pozdrawiam!
pfp76 Pomógł: 4 razy Wiek: 52 Dołączył: 21 Sie 2008 Posty: 126 Skąd: Lublin
Wysłany: 17 Czerwiec 2011, 16:25
Acha ! I jeszcze jedno , wiem ze uzywa sie nazwy slimacznica , bieze sie to z tad ,ze ta czesc { slimacznica } jest czescia przekladni slimakowej ! Pzekladnia slimakowa natomiast swoja nazwe bierze od wynalazcy { przekladni slimakowej } Byl to Radziecki uczony JURIJ SLIMAKOWSKIJ ! To on byl ten co to te przekladnie slimakowa wymyslil !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum