Witam wszystkich,ponieważ niedawno uzbroiłem się w kosę spalinową więc "wciągnąłem"się na forum aby korzystać z wiedzy i doświadczenia ludzi którzy chcą się tym dzielić z innymi.Natomiast na tym forum chciałbym się niejako pochwalić takim osiągnięciem.W 1991 roku kupiłem w miejscowej Agromie pilarkę spalinową Sachs Dolmar 109 za 2.900.000zł{starych}.Na dzień dzisiejszy maszyna ma 19 lat !!! i jest w doskonałym stanie,ma drugą prowadnicę,któryś z kolei łańcuch,wymieniony kosz sprzęgła i membranę zaworową w gażniku.Zasadniczo można by uznać że są to części eksploatacyjne.Oczywiście maszyna przez te wszystkie lata nie leżała bezczynnie tylko pracowała z różną intensywnością.Mam nadzieję że długo mi jeszcze posłuży,wydaje mi się że mam ten "zmysł techniczny" i dbam o nią należycie.Dwa lata temu gdy kupowałem drugą prowadnicę jakiś klient reklamował chyba Partnera, że po ścięciu pięciu drzew maszyna się dosłownie rozleciała.Sprzedawca rechotał się porównując "staż" mojej maszyny i Partnera. A ten przydługi post piszę w tym celu żeby niejako udowodnić że dawniej jakość miała chyba większe znaczenie niż dzisiaj i mimo wszystko,zapewnić dzisiejszych użytkowników że dbałośc o sprzęt ma zawsze kapitalny wpływ na żywotność każdego sprzętu.Pozdrowienia dla pilarzy
Kiedyś robiło się na jakość dzisiaj robi się na ilość
Fakt obecnie produkuje się na ilość,
No chyba że kupuje się dobre sprawdzone produkty,i sprawdzony sprzęt nie w markecie w promocji ale droższy markowy i lepszy zarazem ,
Sam mam pilarkę dolmara 401 ma już parenaście wiosen i nadal śmiga dzielnie,
_________________ Jestem od tego aby pomagać, to moje hobby na tym ziemskim padole
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum